Jak się bawi roczniak?

Nasze niemowlę (spójrz tutaj) dorasta i staje się roczniakiem. Z maluszka, które leżało, kwękało i uśmiechało się bezzębnym uśmiechem wyrosło na dzieciaczka, który przemierza świat na własnych nogach i wie czego chce . Jest zachwycone światem, nie w jego naturze emocjonalnośś, lęki i stachy dwulatka. Myśli, że cały świat stoi przed nim otworem. Odzwierciedlenie tego stanu znajdziemy w zabawach, które go cieszą i interesują. Przyjrzyjmy się temu jak się bawi roczniak.

Czytaj dalej Jak się bawi roczniak?

Co uszczęśliwia nasze dzieci?

Wchodząc do sklepu z zabawkami może rozboleć głowa i można nabawić się oczopląsu od kolorów, możliwości i ilości rzeczy.  Współcześnie w sklepie z zabawkami wybór jest ogromny, producenci kuszą nas superrozwijającymi i super świetnymi zabawkami, którymi podobno nasze dziecko będzie zachwycone. Kupujemy więc drogie , porządne zabawkę na różne okazje, a bez okazji łapiemy w przelocie jakieś tanie drobiazgi, które wpadną nam w oczy podczas zakupów w supermarkecie. Tym samym pokoje naszych dzieci powoli (albo i dość szybko 🙂 ) zapełniają się wieloma zabawkami,  a one mimo to narzekają na nudę….

Czytaj dalej Co uszczęśliwia nasze dzieci?

Kilka sposobów na brudzące i bałaganiające zabawy

Uwielbiam bawić się z maluchami w zabawy, które brudzą i bałaganią! Terapeuci SI zachęcają do takich zabaw. Mówią, że one świetnie stymulują zmysł dotyku. Ponadto uczą koordynacji wzrokowej- ruchowej, koncentracji, pobudzają wyobraźnię… Zawsze w zachwyt mnie wprawia widok dzieci angażującyh się w takie zabawy. Wasze szkraby lubią takie aktywności?

Tylko tutaj pojawia się jeden szkopuł. Jak wspierać w rozwoju i uszczęśliwić dziecko i jednocześnie (nazwijmy rzeczy po imieniu:) nie zdemolować domu? Ja mam kilka swoich sposobów. Podzielę się z wami tymi, które wypróbowałam podczas pracy z dziećmi i tym, co znalazłam na fajnych blogach.  A wy znacie jakieś sposoby? 

Czytaj dalej Kilka sposobów na brudzące i bałaganiające zabawy

Mniej zabawek, więcej zabawy!

Wiele razy opiekowałam się cudzymi maluchami w ich domach, tym samym miałam okazję zobaczyć wiele dziecięcych pokojów i kącików. Zajmowałam się szkrabami, które miały mnóstwo zabawek- w tym też te modne i popularne oraz takimi, które miały ich bardzo niewiele- wyglądało to raczej na przypadkowy zbiór rzeczy, które dziecko pewnie dostało w prezencie od znajomych rodziców i  rodziny.Takie doświadczenie uświadomiło mi, albo raczej potwierdziło może dla niektórych oczywistą rzecz, ale mimo to chcę się nią podzielić.

Czytaj dalej Mniej zabawek, więcej zabawy!