Dlaczego maluchy lubią zabawę „A kuku”? I dlaczego my powinniśmy ją polubić?

a kuku

Bawicie się ze swoimi niemowlakami w zabawę "A kuku"? Maluchy ją bardzo lubią i wcale im się nie nudzi. A czemu im tak przypadła do gustu? Bo one są naprawdę zaskoczone, gdy osoba, której nie było znów się pojawia! No dobrze, a dlaczego my powinniśmy polubić w zabawę "akuku" (jak sugeruje jednoznacznie tytuł tego artykułu)? Niech nie tylko uśmiech maluszka będzie nagrodą, ale też świadomość tego, że ta zabawa przynosi naprawdę pozytywne skutki dla takiego malucha. Jakie?

  •  wspiera rozwój intelektualny

Słyszałyście o czymś takim, co w psychologii rozwojowej nazywa stałością przedmiotu? Stałość przedmiotu to koncepcja psychologa J.Piageta. Jest to przekonanie, że przedmioty istnieją niezależnie od działań i świadomości dziecka, założenie, że przedmiot istnieje, mimo, iż go nie widzimy. Wyobraźcie sobie, że twój maluszek, który nie posiada jeszcze tego myślenia jako niemowlę, myśli, że jak znikasz to znaczy, że przestajesz istnieć 🙂 Tak, tak, to najczęściej stąd te płacze, gdy na przykład idziesz tylko do toalety, maluch jest pod opieką kogoś innego, a mimo to płacze za Tobą. 

Poprzesz zabawę w "A kuku!" powolutku, krok po kroku kładziesz cegiełkę pod nowe myślenie- uczy się, że gdy  Cię nie widzi, to wcale nie znaczy, że przestajesz istnieć tylko po prostu Cię nie widać, bo jesteś zakryta albo jesteś w innym miejscu.

  • uczy dobrego budowania więzi

"Najważniejszą grą umożliwiającą nawiązanie relacji jest dla niemowląt zabawa w "A kuku". "A kuku" nie tylko buduje bliskość, ale jest też zabawą z samą koncepcją bliskości w najbardziej dramatycznych z możliwych sposobów- widzisz mnie, nie widzisz, znowu mnie widzisz. "A kuku" odzwierciedla delikatną równowagę budowania i zrywania relacji, obecności i nieobecności. (…) W " A kuku" niemowlę w sposób symboliczny traci i odnajduje kontakt z rodzicami" ("Rodzicielstwo przez zabawę", Lawrence J.Cohen )

Jest kilka wariantów tej zabawy: 

  • czasowy– zwiększamy odległość czasową ; wariant półsekundowy, dwusekundowy. "Za szybko- nici z tajemniczości, za wolno- będzie zbyt strasznie. (…) Na pewno znajdziesz taką długość trwania dźwięku, która wywoła najwięcej śmiechu".  ("RpZ")
  • różnych miejsc i rekwizytów– chowamy za pieluszką, rękoma, torebką, kocem, za ścianą, za wózkiem…
  • oddanie pałeczki dziecku- nie Ty się ściągasz pieluszkę, kocyk, ręcznik, tylko dziecko; samo decyduje kiedy to zrobić; można też czasem, gdy dziecko zdejmie już z siebie np. kocyk udawać, że nadal się dziecka nie widzi; zapewne będzie Cię przywoływało jakimś dźwiękiem, byś go zauważyła 🙂

 Zdradzę wam, że "A kuku" to dopiero początek! Potem czekają was rozwinięcie tej zabawy, czyli chowanego, bazy, namioty, zamykanie oczu i udawanie, że jest się niewidzialnym. 🙂 Ulubione zabawy dzieci! 

Wasze dzieci także lubią tą zabawę? 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *