5 nietypowych i darmowych miejsc na spacer w mieście [2-3 latki]

Kiedy twój maluszek zaczyna być energicznym, często emocjonalnym i bardzo ciekawym świata dwulatkiem nie wystarczy mu tylko oglądanie kwiatków, ptaszków i ślimaków na spacerze (choć oczywiście to są nadal cudowne i rozwijające aktywności dla takiego dziecka). Warto więc pójść z takim szkrabem nieco dalej niż do najbliższego parku i pokazać mu trochę "większego" świata 😉 . Zebrałam dla was 5 propozycji na trochę mniej oczywiste miejsca na spacer w mieście z takim malcem. A wy, w jakie ciekawe miejsca zabieracie swoje dzieci?

 

1. Dworzec PKP

Który maluch nie lubi pociągów? Który maluch nie zna piosenki "Jedzie pociąg z daleka"? Kto z nas czasem w zabawie ze swoim szkrabem nie naśladuje dźwięków pociągu? 🙂 Ruszające i przyjeżdżające pociągi są naprawdę fascynujące. A może skusicie się nie tylko na patrzenie, ale także na małą przejażdżkę? W dużych miastach jest wiele mniejszych stacji i taka wycieczka nie zajmie wiecej niż kilkanaście minut, a atrakcją może być wielką. 

2. Lotnisko

Tutaj mała przejażdżka nie wchodzi w grę, ale obserwowanie startujących i lądujących samolotów oraz oglądanie odprawy może być dla maluszka niezłą zabawą. Można oglądać samoloty z bliska, na terenie budynku lotniska, ale można też znaleźć jakiś teren na spacer niedaleko lotniska, gdzie będzie wyrażnie widać jak samoloty wzbijają się w powietrze, albo schodzą na dół. 

3. Zajezdnia tramwajowa

Tutaj, z tego co wiem, organizuje się czasem dni otwarte, podczas których dzieci są w stanie dokładniej przyjrzeć się temu, w jaki sposób działa tramwaj. Jednak myślę, że takie ciekawostki można zostawić dla starszych dzieci, w wieku przedszkolnym lub szkolnym. Na razie naszym dwulatkom wystarczy przejażdżka tramwajem, jak i proste oglądanie w jaki sposób tramwaje poruszają się po mieście lub wjeżdżają do zajezdni. 

4. Budowa

O budowę ulicy, budynku i domu w okresie wakacyjnym nietrudno. A przecież tam znajduje się tyle fascynujących pojazdów: koparki, betoniarki, wywrotki… Za oknem pomieszczenia, w którym prowadzę zajęcia odbywa się właśnie budowa budynku mieszkalnego. Dzieci są tym tak zafascynowane, że muszę co jakiś czas przerywać zajęcia, podchodzić po okna wraz z nimi i oglądać to, co się za nim dzieje. Bez tego nie byłoby szans na skupienie malców na zajęciach. 

5. Sklep

Czasem jest tak, że maluchy bardzo intensywnie interesują się jakąś rzeczą, np. autami, zwierzątkami czy… sprzętem rolniczym.  Ten pomysł ze sklepem podrzuciła mi moja kuzynka, która swojego syna, który interesuje się traktorami na spacer zabierała do… sklepu rolniczego. Tam miał możliwość napatrzyć się na takie traktory. Oczywiście lepiej, fajnie i tak dalej byłoby go zabrać na wieś, niech zobaczy "na żywo" jak to działa. Jednak mimo to myk z pójściem do sklepu jest niezły! Na takiej samej zasadzie można iść z dzieckiem interesującym się zwierzątkami do sklepu zoologicznego…

Przyda wam się jakiś z tych pomysłów? Dajcie znać! A może podrzucicie jakiś swój? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *