jak nauczyć dziecko samodzielnej zabawy
TEORIA,  Wychowania

Jak nauczyć dziecko samodzielnej zabawy?

Pytanie nurtujące wielu rodziców: Jak  nauczyć malucha samodzielnej zabawy? Czy istnieje jakiś sposób?

Istnieje! Nie działa on jednak jak magiczna różdżka, która od razu zmienia rzeczywistość, tylko powoli, krok po kroku uczy dziecka tej umiejętności. Jest to proces. Jednak warto pamiętać, że każde dziecko w normie rozwojowej jest się w stanie choć przez chwilę zająć samodzielną zabawą.

Oczywiście na początku warto też zweryfikować swoje oczekiwania- życie z małymi dziećmi rządzi się swoimi sprawami i nie będzie tak, że przez wiele godzin będzie maluch się zajmował sobą. Jednak  krótsze chwile samodzielnej aktywności  są jak najbardziej możliwe.

Zanim jednak zdradzę wam kilka sekretów powiem wam o 4 zasadach, o których należy pamiętać w kwestii samodzielnej zabawy:

1. Nie wymagaj zbyt dużo od dziecka.

Pamiętajmy, że umiejętność samodzielnej zabawy jest zależna od wieku malucha, jego osobowości , samopoczucia i nawet  pory dnia

Im młodsze dziecko, tym krócej potrafi się zająć same sobą. Od maluszka w wieku niemowlęcym nie wymagajmy takiego długiego skupienia na samotnej zabawie, jaką może mieć 7-latek bawiący się bez problemu godzinę w swoim pokoju. Na początku cieszmy się jak dziecko zainteresuje się samodzielną zabawą choć kilka sekund, czy minut. Z wiekiem ten czas będzie się wydłużał!

Umiejętność samodzielnej zabawy zależna też jest od osobowości. Są dzieci, które uwielbiają towarzystwo, interakcje z innymi ludźmi i zawsze będą tęskniły za towarzystwem innych osób. Są też takie, które nie mają aż tak wielkiej takiej potrzeby aktywności z innymi ludźmi i już od początku widać, że bardzo lubią jak nikt im nie przeszkadza w ich interakcji ze światem. 🙂

Czasem zależne jest to od nastroju. Tak jak u dorosłego- są dni, gdzie potrzebuje towarzystwa i źle się czuje sam ze sobą, a są takie, że nawet cieszy go możliwość samotnego spędzania czasu.

Ważny jest pora dnia. Zazwyczaj czasem, który jest najlepszy do samodzielnej zabawy jest ten z rana. Świeże spojrzenie na dom, na zabawki, na sprzęty domowe zachęcają małych badaczy do ponownego odkrywania przestrzeni wokół nich.  Czasem też dobrą porą dnia są późne popołudnia ( po 15). Warto pod tym kontem przyglądnąć się dziecku: którą porę dnia preferuje.

2. Obserwuj swoje dziecko. 

Aby nasze dziecko zajęło się jakąś czynnością musi go ona zainteresować. Dlatego ważna jest obserwacja dziecka: na co zwraca uwagę, jakie ćwiczy teraz umiejętności, co go pociąga.  Oczywiście są ogólne intuicje wspólne dla poszczególnych grup wiekowych: niemowlę lubi badać nowe przedmioty manipulując nimi, roczny szkrab otwiera wszystkie szafki, 18 miesięczny maluch lubi przelewać wodę czy przyklejać magnesy, a 2,5 latek lepić w masie plastycznej, za to przedszkolaki brylują w zabawach konstrukcyjnych i zamieniania się w różne postaci.  Jednak ważniejsze jest to, co interesuje dziecko w danym momencie, w danym dniu, na czym skupia wzrok. Idźcie za tym, gdy widzicie, że ma problem z zajęciem się czymś- podpowiedzcie  mu propozycje zabawy, czy przedmioty do zabawy odpowiednie do zainteresowania.

3. Dzieci potrzebują obecności drugiej osoby.

Dobrze wiemy, że im dziecko mniejsze tym bardziej potrzebuje naszej osobowości i uwagi. Dlatego, że nie jest jeszcze samodzielnie,  bo potrzebuje nas, by czuć się bezpiecznie, bo nasza reakcja na jego aktywność kształtuje jego pojęcie o sobie. Oj, dużo jest powodów, ale jedno jest pewne- maluszkom przestrzeń do zabawy zapewniamy tam, gdzie akurat jesteśmy, jak najbliżej siebie. Być blisko, dla bezpieczeństwa oraz by mogło obserwować (to też dla niego niesamowita zabawa), albo po prostu czuło się bezpiecznie. Nawet 3-latki najczęściej wolą się bawić swoimi autkami przy mamie, niż w swoim pokoju.

4.  Przygotowana przestrzeń do zabawy. 

Niestety często pokoje dzieci nie zachęcają do zabawy- są zagracone, z których dziecko nie korzysta, zabałaganione ( za dużo wszystkiego: kolorów, dźwięków, faktur i możliwości nie sprzyja koncentracji, tym samym samodzielnej zabawie), nie dostosowane do możliwości dziecka (za wysoko położone zabawki, dziecko nie może z nich samo skorzystać). Ponadto maluch często nie ma przy sobie akcesoriów, z których można wyczarować mnóstwo zabaw, takich jak np.  mały stoliczek dla przedszkolaka z plasteliną, kredkami, pisakami, klejem, pieczątkami, kolorowymi papierami,  nożyczkami (dziecięcymi) – wszystko do użytku kiedy się chce i jak się chce (w końcu samodzielna zabawa zakłada decyzyjność, a więc wolność). Może warto zrobić porządki w pokoju dziecięcym? #mniejzabawek #wiecejzabawy

A dla maluszków (niemowlaków i roczniaków) warto w każdym pokoju przygotować przestrzeń dla dziecka. Tak by nieustannie mógł być z nami, a jednocześnie miał w każdym pomieszczeniu coś co będzie mógł bezpiecznie używać.

Samodzielna zabawa to jest umiejętność, którą się rozwija i kształtuje. 

Umiejętność samodzielnej zabawy kształtuje się i pielęgnuje. Można ją zadusić w zarodku, albo z każdym dniem pielęgnować tą umiejętność.

Jak nauczyć dziecka samodzielnej zabawy? 

  • Nauka samodzielnej zabawy trwa już od pierwszej chwili życia dziecka. Na początku po prostu, gdy wkładamy niemowlęciu coś do rączki to zostawmy go na chwilę z tą rzeczą samego. Nie chodzi o to, by iść w tym czasie do drugiego pokoju, ale by przez kilka sekund (choć 2 sekundy 🙂 po prostu w ciszy obserwować, nie komentować, nie przerywać jego zabawy.  Gdy widzimy, że skończyła się jego koncentracja to pokazujemy mu, co może  z tym przedmiotem zrobić, zachęcamy do dalszej zabawy i … znowu obserwujemy. 🙂
  • W przypadku starszych dzieci polega to na tym, że zaczynasz bawić się z dzieciątkiem i, gdy widzisz, że zaangażował się w zabawę to powoli wycofujesz  się ze wspólnej aktywności. Najpierw coraz mniej mówiąc, potem powoli idąc do swoich obowiązków (np. możesz powiedzieć dzieciątku, gdy widzi, że wychodzisz- układaj dalej te puzzle, ja idę przynieść szklankę wody- oczywiście jeśli będzie się dalej samo bawić, to przyniesienie tej szklanki niech specjalnie zajmie tobie dużo czasu, a jeśli będzie wołało cały czas ciebie to szybko wracaj… ze szklanką 🙂 Mam nadzieję, że przykład zrozumiały. 🙂
  • Zastanówmy się też chwilę nad swoim zachowaniem w czasie wspólnej zabawy z dzieckiem. Może nasze dziecko nie chce się samodzielnie bawić, bo przyzwyczajone jest do tego, że ty je cały czas zabawiasz, a nie dajesz się mu pobawić: wciąż pokazujesz, komentujesz, reagujesz, inicjujesz, zmieniasz. Czasem nasze dwa kroki w tył w tym względzie sprawią, że maluch będzie powoli uczył się samodzielności i koncentracji
  • Dajmy dzieciom wolna rękę- jak najczęściej bawmy się tak, jak one wymyślą, nie starajmy się perswadować swoich pomysłów, niech to nasze szkraby będą przewodnikami po zabawie.

Kończąc ten post wspomnę jeszcze o jednej ważnej rzeczy. Nie zapominajcie o tym, że wasz maluch jest istotą społeczną. Dzieci nie są stworzone do wielogodzinnej samotnej zabawy. Od jak najmłodszych lat szukajcie im kompanów do zabawy- czy to dużych (spójrz tutaj)  czy to małych.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *