Mniej zabawek, więcej zabawy!

Wiele razy opiekowałam się cudzymi maluchami w ich domach, tym samym miałam okazję zobaczyć wiele dziecięcych pokojów i kącików. Zajmowałam się szkrabami, które miały mnóstwo zabawek- w tym też te modne i popularne oraz takimi, które miały ich bardzo niewiele- wyglądało to raczej na przypadkowy zbiór rzeczy, które dziecko pewnie dostało w prezencie od znajomych rodziców i  rodziny.Takie doświadczenie uświadomiło mi, albo raczej potwierdziło może dla niektórych oczywistą rzecz, ale mimo to chcę się nią podzielić.

Posiadanie dużej ilości zabawek nie wpływa wprost proporcjonalnie do rozwoju dziecka. To znaczy, że dziecko nie rozwijało się wcale lepiej, gdy miało więcej zabawek. A czasem zbyt duża ich ilość powodowało nawet zakłócenia w harmonijnym rozwoju.

W tym miejscu dochodzimy do sedna: w dzieciństwie chodzi o zabawę, a nie zabawki. Nasze dziecko jest stworzone do tego by się bawić! Peter Grey w książce "Wolne dzieci" napisał wprost: „Natura stworzyła dzieci do zabawy i wyposażyła w ciekawość świata. Potrzebują wolności, żeby się rozwijać i bawić, to podstawowy biologiczny instynkt. Jej brak może nie zabija ciała,jak brak pożywienia, wody czy powietrza, ale zabija ducha i hamuje rozwój psychiczny.” Ten mały człowiek koło ciebie ma chęć rozwijania się, poznawaniasię, chce doświadczać, uwielbia nowe rzeczy i zjawiska. Jest żądne zabawy, czyli aktywności, podczas której poznaje jak funkconuje ten świat i sprawia mu to  przyjemność!

Jego zabawa zmienia się z dnia na dzień, tak jak codziennie zachodzą zmiany w jego rozowoju fizycznym i umysłowym. Maluch działa i wciąż uczy się jakie jego aktywność ma skutki. Więc potrząsa przedmiotami i odkrywa, że one wtedy grzechoczą. Kładzie rzeczy jeden na drugim i widzi jak coś powstaje. Najpierw łapie przedmiot, a potem rozluźnia mięśnie rąk i widzi, że rzecz z nich wypada. Tym sposobem uczy się jak działa świat. Ta wiedza, możliwość jej testowania i odkrywania, sprawia mu ogromną frajdę. Odkryć tą wiedzę może na różne sposoby, niekoniecznie za pomocą zabawki.

Może więc warto przejrzeć pokój swojego dziecka? Zobaczyć, czy przypadkiem chcąc go rozwijać i zapewnić mu przestrzeń do zabawy tak naprawdę zarzuciliśmy go tak dużą ilością bodźców i możliwości, tak, iż nie jest w stanie skupić się dłużej na żadnej aktywności, ma problem z podjęciem wyboru i trudno mu  samemu wykombinować czym i jak ma się zająć. A przecież to ciekawość świata jest większa, ważniejsza i bardziej niezbędna w rozwoju i życiu malucha niż posiadania w pokoju asortymentu nawet najfajniejszego sklepu z zabawkami. A to zabawą, a nie zabawkami niech będzie wypełnione życie naszych dzieci- bo to ona zostawia ślad w  umiejętnościach, w  relacjach i w sercu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *